piątek, 2 czerwca 2017

Krab w court bouillon

Court bouillon używa się do gotowania ryb i owoców morza - jest to, krótko mówiąc bulion aromatyzowany warzywami i ziołami, które podkreślają ich smak i sprawiają, że ich mięso staje się bardziej aromatyczne. Przepisów jest kilka, ale ja wybrałam taki, który najlepiej pasował do kraba, którego musiałam ugotować. 

Tu muszę niestety zaznaczyć, że krab powinien być żywy. Czasem, przechowywany w chłodzie, "hibernuje", ale po kilku minutach powinien zacząć się ruszać. W każdym razie sflaczały krab raczej już nie żyje. Jeśli przejdzie do krainy wiecznych łowów przed gotowaniem, a wiemy, że jest świeży - jak to się stało w moim przypadku, uff - to nic nie szkodzi, możemy spokojnie go zjeść.

Mięso z kraba znajduje się głównie w szczypcach - żeby je wyciągnąć, można użyć dziadka do orzechów oraz takiego specjalnego, cienkiego narzędzia z haczykiem na końcu. Ja narzędzia tego nie posiadam, ale poradziłam sobie widelczykiem do ciasta i nożem do steków :-). Mięso można dodać do sałatki, albo wymieszać z odrobiną majonezu (ja miała francuski, pychota!) i podać na kanapce.

No, ale najpierw trzeba ugotować...

Court bouillon
  • garnek wody
  • kilka gałązek zielonej pietruszki
  • kilka gałązek świeżego tymianku 
  • parę ziarnek czarnego pieprzu
  • parę ziarnek anyżu (można też dodać goździka)
  • 2-3 listki laurowe
  • dobry chlust białego wytrawnego wina
  • pół cytryny, wyszorowanej i pokrojonej w plasterki
  • kawałek pora, pokrojonego w plasterki
  • 1 marchewka pokrojona w plasterki
  • trochę soli
 
 Zioła związać sznureczkiem lub włożyć do specjalnego woreczka. Dodać resztę składników, zagotować wodę. Kraba włożyć do wody i docisnąć, żeby od razu zaczął się gotować. Gotować przez 10 minut, potem wyłączyć gaz i zostawić jeszcze na 10 minut. Dostudzić w temperaturze pokojowej.

Naprawdę, z tym majonezem na kanapce.... Mniam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz