czwartek, 5 listopada 2015

Pierwsza sesja ślubna :-)

To było w lipcu. W ten dzień, w którym punktualnie o godzinie 18.00, jak przewidywał serwis Accuweather, lunęło jak z cebra i rozpętała się najgorsza burza tego lata. Skończyliśmy równo 5 minut przed. Ja zapamiętam moc wzruszeń, świetną zabawę i na koniec strugi deszczu spływające mi po plecach, kiedy pochylona chroniłam pod sobą schowany w plecaku aparat. Jak zapamiętali to oni? Nie wiem, ale mam nadzieję, że jako najpiękniejszy dzień swojego życia. A deszcz w dniu ślubu wróży szczęście :-).

Poniżej znajduje się trzyminutowy filmik (mega skrócona wersja tego, co dostali ode mnie Państwo Młodzi) oraz dla niecierpliwych - kilka kadrów z sesji. Zróbcie to jednak dla mnie i w wolnej chwili obejrzyjcie prezentację - myślę, że warto :-)








 




  













Makijaż: Agata Pustoła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz