Nie mogłam wcześniej, bo drugi z prezentów wręczałam wczoraj, ale może komuś jeszcze przyda się pomysł na prezent
last minute. Robi się szybko, ale uwaga: ważnym składnikiem jest serce włożone w jego przygotowanie :-)
Przepisy, nieco tylko zmienione, pochodzą z
Zielonego Zagonka - polecam zajrzeć tam też po inne pomysły na eko-życie.
Peeling kawowo-miodowy
- 1/2 szklanki kawy ziarnistej, zmielonej
- 1/2 szklanki cukru
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 4 łyżki miodu
- kilka kropel olejku eterycznego pomarańczowego
Wymieszać. W przepisie zagonkowym były trzy krople olejku goździkowego, ale ja wolę pomarańczowy. Dodałam też ich na pewno więcej niż trzy - do momentu, w którym zapach był taki, jak chciałam.
Peeling lawendowo-geraniowy
- 2 łyżki suszonych kwiatów lawendy
- 1 szklanka cukru
- 1/4 szklanki oliwy z oliwek lub oleju sezamowego
- 20 kropli olejku lawendowego
- 10 kropli olejku geraniowego
Wymieszać. W przepisie z Zagonka peeling jest z dodatkiem kwiatów nagietka, ale nie posiadam, więc poszłam w samą lawendę . Ponieważ czegoś mi jeszcze zapachowo brakowało, dodałam olejek geraniowy, który ma cudowny zapach, podobny nieco do różanego. Użyłam oliwy, ale pewnie z olejem sezamowym kolor byłby przyjemniejszy.
Podane proporcje starczają na słoiczek peelingu.