środa, 1 stycznia 2014

Grzana herbata oraz Szczęśliwego Nowego :-)

Po Sylwestrowych ekscesach zapewne niewiele osób ma ochotę na przykład na grzane wino po długim, noworocznym spacerze... Ale jest na to sposób - przed kominkiem można zasiąść ze szklanką "grzanej" herbaty - czyli herbaty z dodatkiem goździków i pomarańczy. Piliśmy ją kiedyś u kuzynki mojego męża i jest to całkiem niezgorsza alternatywa dla innych ogólnie znanych rozgrzewających napojów :-).

Grzana herbata
  • herbata
  • pomarańcze
  • goździki
  • cukier
  • ew. cytryna
Pomarańcze wyszorować i sparzyć, pokroić w plasterki.  Herbatę zagotować z dodatkiem cukru, pomarańczy i goździków. Można też dodać cytrynę, ale tuż przed podaniem - żeby w trakcie gotowania herbata nie zrobiła się gorzka. Szczęśliwego Nowego Roku!



niedziela, 8 grudnia 2013

Dyniowe risotto

To już ostatni dyniowy i "pomarańczowy" przepis w tym roku. Dynia się kończy, poza tym nadchodzi czas szykowania innych ciekawych potraw... :-)

Przepis ten jest jednocześnie jednym z pierwszych, które zachęciły mnie do polubienia dyni - warzywa kiedyś zupełnie przeze mnie nieznanego i niedocenianego. To było już lata temu, ale risotto dyniowe jest obowiązkowym punktem każdej jesieni. A zawdzięczamy to Kwestii Smaku :-).

Risotto dyniowe 
(na 2 osoby)
  • 1 szklanka dyni pokrojonej w kostkę
  • 1 szklanka mleka (podaję za przepisem oryginalnym, ja nie używam)
  • 1/2 l bulionu drobiowego
  • 15 g masła
  • 1 mała szalotka lub 1/4 cebuli posiekana w drobną kostkę
  • 100 g ryżu do risotto
  • 1/4 szklanki białego wina
  • 20 g zimnego masła i 25 g tartego parmezanu
Dynię namoczyć w mleku przez 12 h (ja zawsze o tym zapominam :-). Przed przygotowaniem odcedzić, zagotować bulion. Na patelnię wyłożyć 15 g masła, dodać cebulę i połowę dyni. Smażyć aż cebulka się zeszkli, potem dodać ryż i mieszać, aż cały pokryje się masłem. Wlać wino i odparować. Potem wlewać po łyżce wazowej bulionu, czekać aż ryż go wchłonie, wlewać kolejną łyżkę i tak dalej, aż ryż będzie miękki. W międzyczasie dodać drugą połowę dyni - tylko nie za późno, żeby zdążyła zmięknąć. Na koniec zdjąć z ognia i wmieszać zimne masło oraz parmezan.


niedziela, 1 grudnia 2013

Esencja waniliowa domowej roboty

Święta niby jeszcze daleko, ale już blisko... To już ostatni moment, żeby "nastawić" esencję waniliową - musi mieć kilka tygodni, żeby się przegryzła. 

Zamiast cukru wanilinowego do świątecznych wypieków - domowej roboty esencja, do której potrzeba tyko wanilii i wódki. Zdrowiej, smaczniej i tak jakoś bardziej estetycznie - uwielbiam ładne słoiczki, więc nalewanie z nich takiej esencji po kropelce do ciasta samo w sobie będzie przyjemnością :-).

Esencja waniliowa
  • 1-2 laski wanilii
  • wódka
Wanilię rozkroić wzdłuż i w razie potrzeby, gdyby była za wysoka, również w poprzek, wyskrobać ziarenka. Włożyć je do szczelnego słoiczka razem z przekrojonymi laskami, zalać wódką. Odstawić na kilka tygodni.

Na zdjęciach alkohol jest przezroczysty, ponieważ właśnie do niego wanilię włożyłam. Po jakimś czasie esencja powinna zrobić się brązowa. W miarę zużywania trzeba uzupełniać wódkę i dodawać kolejne laski wanilii.

Możecie się domyślić, że zrobienie zdjęć zajęło mi kilka razy dłużej niż przygotowanie esencji... :-)




piątek, 29 listopada 2013

Crème anglaise i ciasto dyniowe

Uff... Mega-projekt skończony, czas powrócić do podstawowego hobby :-).

A o tej porze roku podstawowe hobby koncentruje się wokół dyni. Na słono, na słodko, w zupie, w daniu głównym i oczywiście w cieście. A nie ma nic lepszego do zakalcowatego dyniowego ciasta niż moje ukochane crème anglaise...

Oba przepisy kiedyś, kiedyś znalazłam na internecie i źródeł niestety nie pamiętam...

Crème anglaise
  • 0,5 l mleka lub śmietanki 18% lub (najlepiej) jedno wymieszane z drugim
  • 5 żółtek
  • ok. 66 g cukru
  • laska wanilii
Śmietankę i mleko wlać do rondelka. Laskę wanilii rozkroić wzdłuż, wyskrobać ziarenka, dodać je do mleka ze śmietanką, po czym do rondelka wrzucić też "skórkę". Zagotować. W misce utrzeć żółtka z cukrem, aż będą białe (białka można wykorzystać do brutti ma buoni). Mleko ze śmietanką po odrobinie dodawać do masy. Przełożyć do garnka i podgrzewać, cały czas mieszając, aż zgęstnieje do odpowiedniej konsystencji - powinna płynna, ale gęsta. Uwaga: nie można doprowadzić do zagotowania! Podawać do ciasta dyniowego, albo do szarlotki - to równie zacne połączenie :-).


Drożdżowe ciasto dyniowe
  • niepełne 4 szklanki mąki (lub trochę więcej, jeśli ciasto ma być mniej zakalcowate)
  • 0,5 kg obranej, startej i odciśniętej dyni
  • 1 szklanka cukru
  • 10 dag drożdży
  • niepełna szklanka mleka
  • 3 jajka
  • 13 dag masła
  • olejek zapachowy waniliowy
  • skórka pomarańczowa
  • rodzynki
  • szczypta soli
 Drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru i kilkoma łyżkami ciepłego mleka, pozostawić do wyrośnięcia. Przesiać mąkę, dodać sól, ciepłe mleko, cukier, jajka, masło, olejek zapachowy, wyrośnięte drożdże oraz startą dynię i bakalie. Wyrobić, odstawić do wyrośnięcia (powinno podwoić objętość i będzie dość rzadkie).

Przelać do wysmarowanej tłuszczem formy i zostawić jeszcze na kilka minut do wyrośnięcia. Piec 50 min. w 180 stopniach.