czwartek, 5 stycznia 2012

Łosoś w migdałach z cytryną i rozmarynem

Sposób przygotowania łososia zaczerpnęłam z przepisu na łososia z sosem z granatów (który już wypróbowałam i który, mam nadzieję, niedługo się tu pojawi). Tym razem jako dodatek wybrałam sałatkę z haloumi - znajdującego się wysoko na liście moich ulubionych serów, w szczególności w wersji na ciepło.

Na 2 osoby:
  • dwa kawałki filetu z łososia (ew. 2 dzwonka, jeśli filetów akurat brak)
  • 2 łyżki oliwy
  • sok z cytryny i skórka z cytryny
  • 2 gałązki rozmarynu
  • garstka płatków migdałowych
  • sól, pieprz
Sałatka:
  • dwie garście roszponki
  • plastry sera haloumi
  • orzechy włoskie
  • płatki migdałowe
  • suszona żurawina
  • olej orzechowy (mój pochodzi z La Maree)
  • syrop klonowy
  • sok z cytryny i skórka z cytryny
Filety/dzwonka umyć, osuszyć, usunąć ości, posolić i popieprzyć. Skropić cytryną, do oliwy zetrzeć skórkę z ok. połowy cytryny i natrzeć nią rybę. Na wierzchu ułożyć gałązkę rozmarynu i posypać migdałami. Włożyć do otwartego naczynia żaroodpornego, wstawić do pieca nagrzanego na ok. 180 stopni i piec bez przykrycia ok. 20-25 minut.
Roszponkę umyć, osuszyć, rozłożyć na talerze, posypać orzechami, migdałami, żurawiną. Przygotować sos z oleju, soku z połowy cytryny i skórki z połowy cytryny oraz około łyżeczki syropu klonowego. Jak w przepisie na sałatkę z figą i fetą, powinien być kwaskowaty z odrobiną słodyczy. Haloumi podgrzać na patelni grillowej (ja niestety nie posiadam, więc podgrzewam na zwykłej ;-), ułożyć na sałacie. Zdecydowanie polecam haloumi z mleka mieszanego - owczego i koziego. Jest najlepszy!
Łososia i sałatę podawać z ryżem jaśminowym. Smacznego!



środa, 21 grudnia 2011

Świąteczny spacer

Ze świąteczną kawą w dłoni wybraliśmy się na tradycyjny spacer wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia, obejrzeć tegoroczną iluminację.

Po drodze zajrzeliśmy do Pana Prezydenta...




... poczyniliśmy ciekawe (?) eksperymenty fotograficzne z zoomowaniem...




... zajrzeliśmy na Rynek Starego Miasta, gdzie rozłożyły się stragany z rękodziełem...




...i posłuchaliśmy kolęd w wykonaniu kwartetu Mikołajów ;-)


środa, 9 listopada 2011

Kaczka z pigwą

W niedzielę gościliśmy u przyjaciół. Podzieliliśmy się zadaniami - oni mieli przygotować kaczkę, a my dodatek do niej w postaci pigwy. I oto, co nam wyszło (ja korzystałam z tego przepisu).

Kaczka w sosie miodowo-musztardowym z aromatyczną pigwąna 4 osoby

4 piersi kaczki
łyżka miodu
2-3 łyżeczki musztardy
sól, pieprz

2 duże pigwy
około szklanki białego wytrawnego wina
kawałek kory cynamonu
kilka gwiazdek anyżu
skórka z jednej cytryny
cukier brązowy

Pigwę pokroić na ósemki, obrać ze skórki i usunąć gniazda nasienne. Do rondelka wlać wino, dodać cukier brązowy (do smaku, sos powinien być raczej słodki, jako że pigwa jest kwaśna), anyż, cynamon i skórkę z wyszorowanej wcześniej i sparzonej cytryny. Kiedy całość się zagotuje, wrzucić kawałki pigwy i dusić aż zmięknie, a sos zgęstnieje.

Kaczkę okroić z nadmiaru skóry, posolić i popieprzyć. Podsmażać na patelni po 6 minut z każdej strony, po czym owinąć w folię aluminiową i włożyć na kilka minut do nagrzanego pieca (nie trzymać jej zbyt długo, żeby nie zrobiła się twarda). Do pozostałego na patelni sosu dodać miód i musztardę (najlepiej dwa-trzy różne rodzaje, w tym jeden z gorczycą).

Podawać kaczkę z pigwą, polaną sosem miodowo-musztardowym, w towarzystwie pieczonych ziemniaków lub podpiekanej bagietki. Pycha!



sobota, 22 października 2011

Brutti e coccomeroni

Czyli nieco zmodyfikowana wersja tradycyjnych włoskich ciasteczek brutti ma buoni. Każdemu w pewnym momencie zdarza się, że przy gotowaniu różnych smakowitości (u mnie tym razem było to creme anglaise do ciasta drożdżowego z dynią) zostają białka jajek. Wyrzucić szkoda, więc najlepiej wykorzystać. Na białkach właśnie opiera się ten przepis. Oryginalnie zamiast wiórków kokosowych dodaje się mielone migdały i cynamon, ja dodawałam też mielone orzechy, ale co zrobić, kiedy akurat nie mamy ich pod ręką? Proste - zmodyfikować przepis ;-).

Brutti e cocomeroni
5 białek jajka
ok. 5-6 łyżeczek cukru pudru
wiórki kokosowe

Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier puder i wiórki. Masę przełożyć do garnka i zaparzać na małym ogniu - czyli podgrzewać aż stanie się bardziej zbita (powinna odchodzić od brzegów garnka, ale ja raczej czekam, aż zrobi się po prostu gęściejsza). Blachę do pieczenia wyłożyć papierem, łyżką formować na niej nieregularnego kształtu ciasteczka. Piec 30 min w 150 stopniach. Przed zdjęciem z blachy trzeba poczekać aż ostygną, będą wtedy sztywniejsze.


środa, 19 października 2011

Figa c.d.

Tym razem w innej odsłonie. Jako że lubię wszelkie sałatki na słodko (tu pewnie wielu osobom włos się na głowie jeży ;-), postanowiłam znaleźć sposób na taką, w której można by umieścić figę - po przekrojeniu ma tak piękne wnętrze, że warto to zrobić chociaż z tego powodu. No i wymyśliłam.

Sałatka z figą i fetą
na 4 osoby

główka sałaty
1 opak. "fety "
2 figi
1 gruszka
garść pestek dyni lub orzechów, garść żurawiny
olej z orzechów włoskich (lub oliwa)
sok z połowy cytryny
skórka z połowy cytryny
łyżeczka syropu klonowego

Sałatę umyć, rozłożyć na talerze, posypać pokrojonymi w kostkę fetą i gruszką, orzechami i żurawiną. Na wierzchu ułożyć plastry figi. Przygotować sos z oleju, cytryny i syropu klonowego - ważne, żeby był kwaskowaty, z nutą słodyczy od syropu klonowego. Można użyć też oliwy, ale olej jest o wiele delikatniejszy i dużo lepiej podkreśla aromat cytryny, który z kolei doskonale łączy się z fetą. Całość ma niezwykle delikatny i harmonijny smak. My się rozpłynęliśmy ... ;-)